Choć jest to kolor wymagający to warto uzupełnić swoją garderobę o ubrania właśnie w kolorze śniegu- radzi “Socjolożka na zakupach”.

Od kilku lat jestem jego wielką miłośniczką. Niegdyś uważałam ten kolor za zbyt niepraktyczny. Bo faktycznie tak jest- biel najszybciej się brudzi, z czasem też ubrania bledną bądź szarzeją pod wpływem prania. Na szczęście przełamałam moją niechęć.  Uważam, że ubrania w tym kolorze są bardzo eleganckie i z klasą . Dlatego dziś przychodzę z białymi spodniami, bez których nie wyobrażam sobie lata.

Oczywiście decydując się na kolor śniegu na spodniach trzeba pamiętać o kilku zasadach.

Po pierwsze ten kolor dodaje kilogramów i podkreśla wszelkie niedoskonałości.  Jeśli jesteś posiadaczką kilku kilogramów więcej – zamień obcisłe spodnie na luźniejsze jeansy, mogą być nawet z przetarciami, bo odwracają uwagę od krągłości. Ale jeśli jesteś szczupła, to dzięki bieli przybędzie ci kochanego ciała w biodrach i talii oraz ładnie wyeksponujesz nogi.

Biel tak naprawdę nie znosi białej bielizny. Unikajmy tego połączenia, prześwitujące majtki to naprawdę duża modowa wpadka. Dlatego najlepiej wybierz bieliznę w cielistym kolorze.

Biel przyciąga pastele – niebieski, delikatny róż to dobry zestaw do pracy. Świetnie też prezentuje się klasyczne połączenie – bieli z czernią. Zrezygnowałabym jednak w takiej stylizacji z czarnych butów. Mogą one sprawić, że całość stanie się bardziej ”toporna”.

Można też być ubraną na biało “od stop do głów”, ale wtedy warto łączyć różne faktury materiału.
Jak widać poniżej, ja zdecydowałam się na przylegające białe rurki i połączyłam je ze zwiewną, luźną, kolorową bluzką. Dzięki temu zachowałam odpowiednie proporcje