Maj to jeden z najpiękniejszych miesięcy w roku, nie tylko za sprawą budzącej się do życia przyrody. Ale też z powodu Nocy Muzeów. Ta ostatnia dawno już za nami, ale trzeba przyznać, że to święto kultury na dobre zakorzeniło się w całej Polsce. Łomża w tym roku także nie odbiegała i przygotowała wiele kulturalnych atrakcji.  “Socjolożka na zakupach” odwiedziła Muzeum Diecezjalne, gdzie między innymi można było podziwiać prace łomżyńskiej malarki Teresy Adamowskiej. Oglądając te wystawę bardzo ucieszył mnie fakt, że są to dzieła niepowtarzalne, które na szczęście nie poddały się dyktaturze pieniądza.

Czego nie można powiedzieć o innych dziełach sztuki, które ulegają współczesnemu trendowi komercjalizacji. O zjawisku masowej produkcji i jej wpływie “Socjolożka” rozmawiała z ks. Tomaszem Grabowskim , dyrektorem Muzeum Diecezjalnego w Łomży.

“Komercjalizacja sztuki nastąpiła poprzez produkty masowe. Jesteśmy poprzez projektantów wyposażani w pięknie opracowane rzeczy. Problem polega jednak na tym, że te rzeczy podawane i reklamowane współczesnemu odbiorcy jako unikatowe, są produkowane masowo, przez to możemy dojść do takiej sytuacji, że sto pań będzie miało taką samą sukienkę. To dotyczy też wyposażenia domu, np. gadżety takie jak figurki porcelanowe, czy naczynia, które używamy na co dzień” .- zauważa ks. Tomasz Grabowski

Szeroko rozumiana dostępność powoduje, że staliśmy się konsumentami, a to niestety zubaża wrażliwość człowieka. Poza tym trwałość tych rzeczy jest chwilowa.

“Kultura masowa jest sezonowa, jest nastawiona, że po jednym takim sezonie zwijamy taki wzór, produkujemy następny i mówimy ludziom, że to jest modne i mają to kupić. W ten sposób nabijamy kieszeni producentom”- dodaje dyrektor Muzeum Diecezjalnego.

Ciekawe jest zjawisko, że pomimo iż człowiek współczesny sprowadzony jest do roli konsumenta przez producentów poszukuje czegoś więcej .W zetknięciu z prawdziwą sztuką, rzeczywiście nabiera on ochoty na to przeżycie estetyczne.

“Społeczeństwo jest nastawione na kupowanie coraz to nowszych rzeczy nie patrząc na to, że te modele, rzeczy szybko się zużywają. Na szczęście są również takie jednostki, które poszukują czegoś więcej. Zadaniem palcówek kultury jest poszerzanie grona tych wrażliwych odbiorców”.