Uwielbiamy je za zapach, za wygląd, za to, że możemy nimi sprawić komuś tak wiele radości. Kwiaty –sztuczne czy żywe, stanowią wielką ozdobę. Te pierwsze szczególną. Ale co zrobić, żeby jak najdłużej cieszyć się ich świeżością? O to “Socjolożka na zakupach” zapytała właścicielkę jednej z łomżyńskich kwiaciarni.

Iwona Wądołowska swoją kwiaciarnie prowadzi od blisko szesnastu lat. Zaczęło się dość niepozornie, bo od sprzedaży zniczy.

Ale z czasem przybywało klientów i pytań, czy będzie można również kupić kwiaty. Wówczas Pani Iwona nie miała wyboru , zatrudniła kwiaciarkę, od której uczyła się fachowego układania kwiatów. Dziś sama jest specjalistką i uznaną florystyką. Bo jak mówi klientów nie brakuje .

„Klientów jest coraz więcej, ale klient na przestrzeni tych kilkunastu lat się zmienił, jest bardziej wymagający”.

Dlatego trzeba śledzić trendy, być na bieżąco. W tym zawodzie liczy się jednak najbardziej serce.  Gdy jest go dużo, to nawet przygotowanie wieńca pogrzebowego może okazać się niebanalne.
„Bardzo lubię to robić, coś zmieniać, wymyślać. Ale nie ma tak, że wiem od razu, jak będzie wyglądał bukiet . To wszystko wychodzi w trakcie ”.

Gusta klientów się zmieniają. W ostatnim czasie popularnością cieszą się kwiaty w pudełkach tzw. flower boxy.
„To jest dużo łatwiejszy sposób niż ułożenie bukietu. Wystarczy pudełko i gąbka oraz oczywiście kwiaty. W pudełkach o różnych kształtach tworzy się kompozycje. Ostatnio wielkim zainteresowaniem cieszyły się pudełka w kształcie koperty. Chętnie kupowano je na zakończenie roku szkolnego”.

Każda florystyka oprócz układania kwiatów musi także wiedzieć, jak je pielęgnować.

„Aby cieszyć się dłużej widokiem świeżych róż w wazonie, trzeba poprzycinać dolne końcówki pędów, pamiętać o odżywce i przez trzy dni nie zmieniać wody. Ważne jest też, żeby było zacienione miejsce. Natomiast w przypadku kwiatów doniczkowych, jak np. storczyka, nie można go przelać. Najlepiej raz w tygodniu wstawić go do wody na piętnaście minut. Można też go zraszać.”