Jedno jest pewne – w tym roku o majówce można zapomnieć. W dobie pandemii koronawirusa nie ma co marzyć o majowym długim weekendzie. Można zatem powspominać miejsca, w których się było.  Od dawna chciałam opisać swoją podróż do Tunezji. W takim razie sięgam pamięcią do tego  bardzo słonecznego miejsca.

Tunezja to cudowne miejsce. Zachwyca bogactwem natury, architektury, a przede wszystkim dobrym klimatem. Otoczona jest Morzem Śródziemnym.  Północna część charakteryzuje się piękną zielenią roślin. Z kolei im głębiej w południe, tym więcej terenów pustynnych.

Stolicą Tunezji jest Tunis, gdzie widoczne są wpływy francuskie. Warto odwiedzić  centrum tego miasta i pospacerować po Medynie oraz zrobić zakupy na bazarze. Ciekawym miejscem jest również Narodowe Muzeum Bordo. Znajduje się tu bogata kolekcja starożytnej sztuki.

Tunezyjczycy są uśmiechnięci, serdeczni, uprzejmi i życzliwi. Co ciekawe oprócz ojczystego języka arabskiego władają także wieloma innymi. Mówią np. po angielsku, niemiecku, włosku, a nawet po polsku.

Na koniec wspomnienie z przejażdżki na wielbłądzie. Nie należy się jej bać.