Głupia, zblazowana blondynka. Ludzie uwielbiają myśleć o innych stereotypowo. Czemu? Bo tak najłatwiej twierdzi “Socjolożka na zakupach”.

Choć stare przysłowie mówi – „nie oceniaj książki po okładce”, często w życiu kierujemy się stereotypami- zauważa “Socjolożka na zakupach”.

Ten uproszczony schemat myślenia rodzi niestety uprzedzenia, które krzywdzą.

„Stereotypy nabywa się bardzo wcześnie. Już 5 letnie dziecko ma stereotypy takie jak nastolatek. Rodzice, mimowolnie, wychowując pociechę przekazują jej swój sposób patrzenia na świat. Dzieci, dla których rodzic jest autorytetem, powielają ich zachowania. Można więc pokusić się do tezy, że stereotypy są dziedziczne”. (http://www.racjonalista.pl/kk.php/s,4427)

Jednak później to dziecko dorasta i dokonuje wyboru, czy przejmuje myślenie jakie nabyło np. w domu rodzinnym, czy jednak w procesie poznawania innych rezygnuje z uproszczeń wyssanych z mlekiem matki. Proces wbrew pozorom nie jest łatwy, bo wymaga większej samodzielności, często sprzeciwu grupy.

W społeczeństwie pokutuje wiele stereotypów. Przykładowo stereotyp samotnej matki, przez wielu pracodawców nazywanej „ciężarem”. A przecież kryją się za tym różne doświadczenia, bo samotną matką można być z wyboru albo też konieczności. Wymagania rynku jednak rządzą się swoimi prawami, a powielane uprzedzenia wcale nie pomagają tym kobietom.

Kolejnym ciekawym uprzedzeniem jest podejść do zdrady. Kobieta, która odważy się zdradzić jest wytykana palcami. Mężczyzna może, łatwiej jest mu to zapominane. Co ciekawe – w oczach innych nawet podnosi się jego atrakcyjność. Kobieta nie może, bo daje zły przykład dzieciom oraz wszystkim w koło. Jest to nonsens, ale ciągle jeszcze gdzieś w nim funkcjonujemy.

Dlaczego ? Wynika to z kolejnego stereotypu tzw. matki-Polki. Owszem natura tak nas stworzyła, że mamy większą podzielność uwagi, instynktownie potrafimy wyczuć potrzeby dziecka, ale to nie powoduje, że nie chcemy rozwijać się w innych dziedzinach życia, jak tylko dom. Zdarza się jednak czasem o tym „zapomnieć” i ta „łatka” jest wciąż żywa.

Najzabawniejszym stereotypem powielanym od wielu lat, jest ten na temat kolorów włosów. Jak blondynka to na pewno nie grzeszy inteligencją, ruda jest wredna , a brunetka – dominująca i wyrachowana. Ile jest w tym prawdy, niewiele. Bo gdybyśmy z góry to wiedzieli, świat byłby dużo łatwiejszy do rozpoznania.

„Należy więc jasno powiedzieć, że stereotyp nie jest cechą charakteryzującą człowieka, a wartością, która cechuje całe społeczeństwo. Jednostki przejmują go od ogółu, a społeczna rola stereotypu wzmacnia się poprzez wpływ jednostek. Dochodzimy więc do momentu, gdzie powstaje błędne koło — nie można nie nauczyć się lub nie poznać stereotypów żyjąc w społeczeństwie, które je posiada (a każde społeczeństwo posiada swoje stereotypy, pierwsze ich przykłady są znane już z hinduizmu i systemu kastowego), a nasza wiedza o nich lub ewentualne stosowanie ich jako modelu poznawczego sprawia, że ich rola w społeczeństwie się wzmacnia” (http://www.racjonalista.pl/kk.php/s,4427)

Jednak to, czy poddamy się stereotypowemu myśleniu zależy tylko i wyłącznie od nas.